Światowy dzień pluszowego misia

Data 27/11/2011 19:09:19 | Temat: Blog klasy p. Zając

25 listopada ŚWIATOWY DZIEŃ PLUSZOWEGO MISIA.
Dzisiaj przyszły z nami do szkoły nasze ukochane misie . Razem z nami uczyły się, bawiły i ćwiczyły na lekcji wf-u. Szkoda, że taki dzień jest tylko raz w roku. Podczas zajęć układaliśmy opowiadania, których bohaterami były nasze misie. Zachęcamy do lektury.

Pewnego dnia Tosia i Grubek poszli do parku. Spotkali tam lwa, który uciekł z ZOO. Trochę się przestraszyli, ale lew uspokoił ich i powiedział, że jest z planety Plutonów. Tosia i Grubek bardzo się zdziwili.Lew opowiedział, że zleciał ze swojej planety i zapytał czy pomogą mu na nią wrócić. Przyjaciele zastanowili się i postanowili mu pomóc. Szybko się spakowali i wyruszyli w podróż. Gdy już byli w kosmosie, szczęśliwy lew dostrzegł swoją planetę. Podziękował swoim przyjaciołom i powiedział ,  że zawsze będzie o nich pamiętał. Tosia i Grubek pomachali mu i polecieli do domu, prosto na obiad. 
 							Autorki: Tynia i Karina   
	Pewnego dnia Miś chciał zobaczyć jak żyło się za czasów dinozaurów. Pomyślał, że zbuduje wehikuł czasu. Po trzech godzinach pojazd był gotowy. Misio zabrał tatę i wszystkie potrzebne im rzeczy: jo-jo, lizaki, 5 kanapek, nitki, namiot, chleb, czekoladę, pluszaka, kuchenkę i koc. Obaj weszli do wehikułu i nacisnęli guzik z napisem: "Era dinozaurów". Poczekali 5 minut i otworzyli drzwi. Przed nimi ukazał się świat pełen zieleni i dziwnych stworzeń. Gdy się rozpakowali, coś przed nimi szybko  przeleciało. Za chwilę to coś znów przeleciało, ale tym razem ... zabrało ze sobą tatę!!! Miś dostrzegł tylko, że to coś jest zielone i brzydkie. Wrzasnął: "Oddaj tatę, ty zielone, brzydkie dziwadło!!!" Wrzeszczał tak przez 10 minut i w końcu sam wszedł na drzewo i uratował tatę. Postanowili jak najszybciej wracać do domu. Niestety nie udało im się uruchomić wehikułu (był na prąd) i musieli zostać tam na zawsze. 
Autor: Bartek   
Pewnego razu agent Beti Pluszowska leciała do Afryki. Nagle nie wiadomo dlaczego, prawy silnik zaczął się palić! Agent Beti ze swoim plecakiem odrzutowym uratowała wszystkich. Samolot wybuchł. Beti uciekła z miejsca wydarzenia i poleciała do Chin. W czasie drogi myślała:"Pewnie Kot z Planety Miał Hau wysadził samolot. Lepiej powiem o tym mojemu przyjacielowi Robinowi". Po dotarciu na miejsce zaraz poszła do Robina. -Cześć Robin! -Cześć Beti! Co cię do mnie sprowadza? -Jestem tu w pewnej sprawie. Nagle pojawił się tajemniczy pojazd latający. -A to znowu ten Kot! - zawołała Beti -Tak to JA! Chcę was zabrać na Planetę Miał Hau! - krzyknął Kot. -Nigdy!- zawołała Beti i uwolniła Robina i siebie. Spadli na plac zabaw i Beti powiedziała: "Kot z Planety Miał Hau ciągle grasuje." 	
Autor: Wojtek W.   
Opowieść Tosi i Trzęsiawka 	Jesteśmy małżeństwem i opiszemy nasz miesiąc miodowy w Paryżu. Właśnie dolecieliśmy i idziemy z lotniska ulicą Kosmiczną. O! Wieża Talerzowa! Jaka mała! Wokoło kaczka, żaba i papuga sprzedają nielegalnie trąby pcheł, a policjanci gonią je na rowerkach z czterema kółkami. Teraz płyniemy Marsjanką. Trzęsiawek zatrząsł się i wpadł do rzeki. Na szczęście podpłynęła kurka wodna i uratowała go. Wracamy do hotelu, na pyszną kolację ze znajomymi. Do zobaczenia w Polsce! 
Autorki: Maja i Wera   	
Pewnego dnia rodzina Misiów postanowiła spędzić wakacje w Ameryce. Chcieli polecieć tam samolotem. Niestety miś Śmieszek pomylił się i wsiadł do samolotu lecącego do Afryki. Podczas drogi przespał się, zjadł batonika "Gerwazego". Na miejscu zdziwił się, że tak wygląda Ameryka. Poszedł do hotelu i tam zdziwił się, że nie czeka na niego rodzina. Mimo tego, że świetnie znał angielski nie mógł porozumieć się z kierownikiem. Niespodziewanie okazało się, że jego tata też pomylił samoloty. Wspólnie  odnaleźli mieszkającego w Afryce polskiego misia. Ten powiedział im kiedy odlatuje najbliższy samolot do Polski. Bezpiecznie wrócili do domu i skończyli z podróżowaniem, bo wszystkie pieniądze wydali na bilet powrotny. 	
Autor: Józek   	
Pewnego dnia Psotek, mój miś, poszedł do lasu nazbierać orzechów. Nagle zobaczył coś dziwnego. Był to statek kosmiczny. Nie umiał go odpalić więc wrócił do domu i poszedł spać. Gdy się obudził, zobaczył, że nie jest w swoim łóżku tylko w statku kosmicznym. Przed sobą zobaczył kosmitę, który sterował pojazdem. Polecieli na Marsa, Wenus i na Pluton. Gdy zbliżyli się do Ziemi Psotek uwolnił się. A co było dalej?  Opowiem innym razem.   
Autor: Maciek   	
Dawno, dawno temu żył sobie miś. Nazywał się Pomocnik. Był pracowitym kucharzem. Codziennie ciężko pracował w restauracji. Pewnego dnia gość zażyczył sobie dziwne danie, które nazywało się korkon. Pomocnik nie wiedział co to jest, zapytał więc innych kucharzy. Kazali mu połączyć paprykę, sałatkę, maślaka, szczypiorek, szynkę i bekon. Miś zrobił tak jak mu powiedzieli. Danie wyglądało dziwnie, ale gość był bardzo zadowolony. Miś Pomocnik wrócił do kuchni i zawołał: "Smakowało mu!!!" Wszyscy bardzo się ucieszyli. 
Autor: Remek   	
Rano bawiłem się misiem. Rzucałem nim aż gdzieś poleciał. Powiedziałem wtedy: "Gdzie jest mój miś?" Szukałem go i szukałem. Płakałem i nie mogłem go znaleźć. Trzeciego dnia znalazłem go. Wiecie gdzie był? Pod łóżkiem!  	
Autor: Olek   	
Dawno, dawno temu żył sobie Miś Lewouchy. Był wielkim malarzem. Robił także projekty niesamowitych wynalazków. Najbardziej chciał wzbić się w powietrze tak jak ptak. Myślał dniami i nocami, a i tak nie wpadł na żaden pomysł. Pewnego dnia, gdy leżał i rozmyślał, nadleciał mały ptaszek i nagle misia olśniło. "Zrobię skrzydła!!!" - krzyknął radośnie i zabrał się do pracy. Po kilku dniach skrzydła były gotowe. Podszedł do okna i frrru.... zaczął szybować. Udało się!!! Szczęśliwy miś wylądował.  Wynalazł to czego tak długo nie mógł wynaleźć.
Autor: Mateusz   	
Dwie dziewczynki: Margola i Antosia wyjechały w góry. Obie pragnęły mieć pluszowego misia. Codziennie jeździły na nartach i widziały śliczne misie. Ostatniego dnia zaciągnęły rodziców do sklepu. Niestety miśków nie było. Zrozpaczone dziewczyny wyjechały do Wrocławia. We Wrocławiu, w jednym ze sklepów, siedziały na półce dwa misie i rozmawiały o tym kto je kupi. Nagle do sklepu weszły dwie dziewczynki. Zobaczyły siedzące na półce misie i od razu je kupiły. Misie były szczęśliwe, że kupiły je  takie porządne dziewczyny. 
Autorki: Małgosia i Tosia   	
Na półce siedział sobie miś Robin i jego przyjaciółka Beti. Pewnego razu spadli z półki. Wyszli przez okno i po rynnie zjechali na dół. Wyszli na ulicę i zobaczyli dziwny pojazd. Było to ufo. Robin i Beti zostali porwani na planetę Hał – Hkał. Na szczęście udało im się uwolnić. Zdobyli statek kosmiczny i Robin przywiózł ich z powrotem na Ziemię. Wylądowali w Azji i poszli spać. 	
Autor: Marcin   	
Pewnego dnia miśki: Kokardka, Łatka, Vincent i Różyczka postanowiły, że polecą w kosmos. Zbudowały rakietę kosmiczną, uszyły kostiumy z folii aluminiowej i poleciały na Księżyc. Mijały Słońce i o mało co rakieta się nie zapaliła. Im i tak nic by się nie stało, bo folia nie przepuszczała ognia. Gdy wylądowały to zobaczyły, że Księżyc jest zrobiony ze spleśniałego sera. Misie najadły się i poleciały na Marsa. Zobaczyły tam tajemniczego, zielonego Gluciora. Poszły za nim i dotarły do  Kosmolandii. Mieszkały tam ufoludki.  Trochę się ich wystraszyły i szybko wróciły do domu. Opowiedziały o wszystkim rodzicom, a oni zgłosili to do telewizji. Misie zostały światowymi gwiazdami i zrobiły wielką karierę.
Autorki: Marysia, Amcia, Jagoda   	
Pysio, Pani Misiowa i Wirus chcieli zobaczyć skarby na dnie oceanu.  Najpierw musieli zbudować łódź podwodną. Gdy była gotowa rozpoczęli podróż. Podczas podróży na dno widzieli kolorowe rybki i różne zwierzęta morskie. Nagle wśród ciemności zobaczyli skarby, które strzegł rekin. Zaszli go od tyłu, ostrożnie wzięli skarb i popłynęli na powierzchnię. Dzięki ich sprytowi wszystko skończyło się dobrze. Zdobyli wielki skarb i dowiedzieli się, że największym bogactwem jest przyjaźń. 
Autorki: Madzia, Zosia i Jula 




Ten artyku pochodzi z Zespół Szkół w Podkowie Leśnej
http://stara-strona.podkowa-szkola.pl

Link do tej wiadomoci to:
http://stara-strona.podkowa-szkola.pl/modules/news/article.php?storyid=314